Patrzę na Twoją twarz i wiem, że już się kiedyś spotkaliśmy. STOlica temu, gdzieś na korcie tenisowym w Australii, a może na Pikniku pod Wiszącą Skałą? Nie pamiętam... może jednak to była STOlica i kawiarnia ze świecami w wysokich kandelabrach, stawiającymi nasze spotkanie w innym świetle. Chyba piliśmy czerwone wino, o intensywnym smaku wspomnień Al Pacino i Zapachu Kobiety. Tylko skąd do kawiarni wpadał zapach lip? I dlaczego, kiedy szliśmy nocą, po betonowym chodniku STOlica pachniała morzem?
O Królowa zostawiła list, zdziwił się Kot, który jak zwykle po obudzeniu udał się do kuchni, gdzie jak dotąd bywał pierwszy, a tu niespodzianka. Dziwne, pomyślał… Otworzył, pięknie zaadresowaną kopertę i zaczął czytać atramentowe maczki, które układały się w kształtne zdania, a potem w myśli Królowej. Kochany Kocie, Nie będzie mnie dzisiaj. Dojrzewam. Do tej zimy, do czasu, do zmiany. Do bycia nową sobą. A teraz trochę o mnie, o tym kim byłam zanim się poznaliśmy… Kiedyś byłam inna, dużo marzyłam. Teraz żyję. I dzieje się przez to wiele cennych rzeczy we mnie i wokół mnie. Wtedy, wcześniej też się działy z tym, że szukałam ideału, widząc niedoskonałość w ludziach, w rzeczach. Teraz to zniknęło, pozostała ciekawość. Zrozumienie, że wszystko od zawsze było we mnie, ten cały opór i niezgoda, a ludzie, zwierzęta po prostu są, są tak samo jak mgła, jak drzewa. Chciałam Ci opowiedzieć o Uczącym Sercu, a oto o nim opowieść. “Uczące Serce pewnego dnia obudziło się, tak jak b...

Komentarze
Prześlij komentarz